Wideowiersz: listopad #12

Jest luty, ale listopad też jest na „l”. I w kościach boli tak samo, i w żyłach krew zastyga, zamarza jak kra. Jeszcze chwilę i pojawi się nowa ikra, daj mi chwilę. Pojawi się iskra, od której zapłonie niebo. Daj mi chwilę.

Subskrybujcie na YT, żeby być na bieżąco.

ty

wołam,

ale się nie zdarzasz.

Wideowiersz: faktura bólu #11

Dzisiaj opowiem Ci o tym, co robię, kiedy nie śpię. Kiedy czuwam. Kiedy mam w płucach kilka kilogramów nocy. Kiedy piję herbatę z sokiem z dzikiej róży. Kiedy marzną mi stopy do bólu, ale staram się o tym zapomnieć. Jak słucham Kaleo i nie mogę przestać. Vor í Vaglaskógi. 

Niebo nie jest niewinne. Nikt nie jest niewinny. Chciałabym umieć wyjść kiedyś poza ciebie, bo nie mieścisz się już w kościach, pod paznokciem. Nie mieścisz się już w wierszach.

Więcej wideowierszy na YouTube ->