inne miasta, te same sny

23 01 2012

uratuj mnie, grzesznicę, słodki jezusie, lecz przybity

gwoździami nad łóżkiem. ty, który patrzysz
na moje nagie piersi, gdy opada kołdra. zabierz tę szafę
z rogu pokoju, nie daje spokoju, wygląda jak solarium,
jak trumna.

schodzisz ze ściany, błogosławisz mnie
paskiem, chrzcisz jak piwo. tulę twarz
do twojej koszuli, jest jak całun,
więc całuję i nie wypuszczam z ust
jak hostii. uciekasz, a miałeś mnie
zabawić.

[inne miasta, te same sny]


Działania

Informacja

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.